Polcon, PMM i 7th Sea

7th_sea_cover_V1Dzisiaj miał zostać opublikowany artykuł o straszeniu ale zamiast tego znów zanudzę Was swoimi prywatnymi przemyśleniami. Tematy to świeże więc wolę spisać je teraz. Za jakiś czas moja pamięć zaśniedzieje i zapomnę.

A o czym chcę Wam ponudzić? Znów o kilku tematach. Na początek Polcon 2016 i moja z dziećmi tam bytność. Potem kilka słów o tym jak 2 godziny przed PMMem moja córa namówiła mnie na udział w nim. Na koniec o 7th Sea 2 edycji i graniu, a właściwie prowadzeniu go, na szybko i bez dokładnego scenariusza.

3,2,1, start…


Polcon 2016

polcon2016-www-top2-1200x630

Nie będę się rozpisywał czy był to dobry czy niedobry konwent. Faktem jest że organizacja trochę leżała gdy patrzyłem na to z boku. Ciężko było dowiedzieć się czegoś w czwartek gdy pytaliśmy o sesje RPG. Bardziej przypominało mi to targi. Ogromny gamesroom, w pierścieniu Hali Stulecia wystawcy. Drugi budynek (Centrum Kongresowe) odwiedziłem tylko dwa razy i na chwilę. Większość czasu spędzaliśmy albo grając w planszówki, albo na Festiwalu Food Tracków, czy w akademiku T-16 gdzie odbywały się sesje, i te na PMM i z tego co słyszałem inne.

Konwent oceniam jako udany ale to przede wszystkim zasługa uczestników. Pojechałem z dziećmi (mówią że dobrze się bawiły). Spotkałem starych znajomych. Poznałem nowych (mam nadzieję że zobaczymy się na innych konwentach jeszcze). Grałem w różne planszówki (Kot Stefan i Tajniacy wymiatają).

Atmosfera i ludzie którzy są pozytywnie zakręceni na podobnych tematach co ja sprawiła że udało mi się naładować nerdowskie baterie.


Sesja w mniej niż dwie godziny,
czyli mój udział w PMM

logoPMM

W piątek, gdy jechaliśmy z hotelu na teren konwentu moja córa (uważajcie, zna kody na przekonywanie) namówiła mnie na to bym poprowadził sesję na PMMie. W pierwszej chwili pomyślałem że to szaleństwo. Potem nadal tak myślałem ale kody zadziałały i zgodziłem się. Szybkie przemyślenie sprawy i postanowiłem poprowadzić 7th Sea. Oczywiście musiałem wrócić bo zapomniałem podręcznika i kości. Po dojechaniu na miejsce siadłem do tworzenia postaci. Na szczęście nie jest to w tym systemie szczególnie skomplikowane więc po pół godzinie miałem już je gotowe. Ale scenariusza żadnego. To przedstawiało pewien problem. Choć większym było to że jednak gracze na moją sesję się znaleźli. Ale… jak trzeba to trzeba. Szybki spacer na dotlenienie. Kilka szczegółów, kilka wylosowanych nazwisk i imion. I miałem już koncepcję. Nieszczęśliwa miłość i porwanie w malowniczo mrocznych lasach Eisseńskich. Reszta? Wyjdzie w praniu. Jak wyszło? Ciekawie choć miałem kilka potknięć. I to o dziwo takich których nie zauważyli nawet sędziowie.

Jeden z głównych problemów który mi osobiście przeszkadza to fakt iż graczy poznałem praktycznie w windzie. Kilka minut rozmowy ogólnej na tematy ogólnorpgowe to jednak trochę za mało by wyczuć osoby, kim są, jak grają, czy są aktywne czy raczej ciche. Na to przyjdzie czas na sesji, powiecie, ale jednak wolałbym przed sesją dowiedzieć się czegoś by móc dać graczom to czego chcą już podczas gry. Jeśli gracze wolą intrygi to dając im sesję z pościgami i walkami sprawię że nie będą w pełni zadowoleni.

Tłumaczenie mechaniki. Nie wiem jak miałbym prowadzić takiego na przykład Shadowruna, Gasnące Słońca, Burning Wheel czy inny twardszy mechanicznie system ludziom którzy grają to pierwszy raz. Moje „poglądy rpgowe” są takie, że jednak wolałbym używać mechaniki. Tu jednak coś takiego by się nie sprawdziło. Fazy, akcje, manewry. Pełna mechanika tylko zamuliła by graczy. Jeśli siadamy do takiego systemu to powinniśmy uczyć się go małymi kroczkami. Pamiętam z innych sesji gdy musiałem w SR czy BW powtarzać jeszcze przez kilka spotkań co i jak mogą zrobić. Czym mają rzucać, jak budować pulę kości. Dlatego jeśli chcecie brać udział w PMM weźcie mechanikę która dla graczy nie będzie zbyt trudna i dziwna, a dla was będzie łatwa do ogarnięcia. Jak tworzyłem postacie do tej sesji kusiło mnie by stworzyć choć jednego szermierza oraz kogoś kto będzie potrafił posługiwać się magią, lecz zrezygnowałem z tego. Najpierw musiałbym wytłumaczyć szybko przed sesją zasady i jak działa każdy moduł. A to sprawiło by, że wstęp przed właściwą rozgrywką znacząco by się wydłużył.

Sama rozgrywka nie obyła się bez potknięć. Oczywiście mógłbym to zgonić na karb upału, stresu, niewyspania, nieobycia z systemem, przygody kleconej na szybko. Tylko po co. Chciałem (no dobrze namówił mnie ktoś) zobaczyć jak to jest na PMMie. I zdziwiłbym się bardzo gdybym przeszedł dalej. Ale podobały mi się pomysły graczy. I osiągnąłem to co chciałem. Zdobyłem aż trzy Achievementy:

  1. Poprowadziłem na szybko sesję na PMMie.
  2. Moja córka grała u mnie swój pierwszy raz w życiu. Więc zagrała na Polconie na PMMie swoją pierwszą sesję.
  3. Osiągnąłem to co chciałem. Konflikt między graczami na koniec sesji co zrobić. Konflikt który prawie przerodził się w bójkę. Nie chodzi mi o walkę między graczami. Tego nie lubię. Chodzi mi o ten moment gdy gracze zastanawiają się nad rozwiązaniem i żywo dyskutują. Lubię gdy w drużynie iskrzy. Nie pali się ale właśnie iskrzy.

PS. Przepraszam ale muszę to powiedzieć: sędziowie PMMu ale kolor tych Waszych koszulek był okropny. W przyszłym roku poproście kogoś kto się zna na kolorach o wybór.


7th Sea 2 edycja

7th_sea_cover_V1

Ostatni temat na dzisiaj to nowa edycja 7th Sea. Trochę już o nim pisałem powyżej. Tutaj jednak skupię się na odczuciach, gustach i uwagach.

Po pierwsze. Tak, wiem jaki jest tytuł tego systemu ale morza to tylko jeden z jego aspektów. Na okładce mamy: “Begin your journey through the amazing world of Théah in the roleplaying game of swashbuckling and intrigue”. Przygody awanturnicze (lub płaszcza i szpady w zależności od tłumaczenia) oraz intrygi. Jeśli chciałbym system o piratach wziąłbym “Pirates of the Spanish Main”, tam domyślnym miejscem działań są Karaiby i cała zatoka Meksykańska. To tak jakby ktoś czepiał się Monastyru że przygody nie są o klasztorach w Kościele prawosławnym lub greckokatolickim. Tak, przejaskrawiam. Ale żal mi tego że tak ciekawy system został sprowadzony tylko i wyłącznie do jednego wycinka i co z ludźmi rozmawiam to ograniczają się do tego właśnie. Lecz Théh to magiczny odpowiednik naszej Europy. Nie spłycajcie proszę systemów do jednego tematu bo okaże się że po kilku sesjach przeje się to Waszym graczom.

Po drugie. Tworzenie postaci jest wreszcie proste i łatwe. Kilka kroków z których każdy to wybranie z dostępnych opcji. Każda postać będzie miała swoje silne i słabe strony. Dorobienie jakiejś historii do tego to już mały problem bo każda postać ma dwa tła (backgrounds), do tego Cnotę i Pychę, Cechy (które na początku niewiele się różnią), umiejętności i zalety. Nawet postacie mające te same tła mogą być różne dzięki dodatkowym punktom na umiejętności i zalety.

Po trzecie. Mechanika 7th Sea 2nd ed. oparta jest o sceny. MG nakreśla sytuację a gracze poprzez deklaracje i rzuty budują pulę podbić (raises) które mogą wydać w tej scenie. Wystarczy jedno podbicie by zadeklarowana przez gracza czynność udała się. Więc po co reszta? Zawsze możesz je przeznaczyć na zniwelowanie konsekwencji lub na okazje zdobycia dodatkowych informacji. Ewentualnie pula ta musi Ci wystarczyć na przejście całej sceny. Chcesz wykraść listy z gabinetu ambasadora? Każda przeszkoda kosztować Cię będzie podbicie lub dwa. Ale najpewniej nie starczy Ci na wszystko. Mechanika ta nie jest bez wad. Niby prowadziłem dopiero dwie sesje ale już jakiś pogląd sobie wyrobiłem. Wszystkie dodatki czyli moce nadnaturalne różnych nacji albo pojedynki gdy jesteś szermierzem wymagają od gracza znajomości zasad, możliwości i ograniczeń. Dlatego ciężko to przekazać graczom na jednostrzale.

Innym ciekawym mechanizmem są Hero Points. Punkty które gracz może zdobywać za “podkładanie się” czyli gdy zaufa wrogowi, albo będzie uparty jak osioł. Dostaje je też za heroiczne akcje związane z tłem jego historii (nie opuści towarzyszy w potrzebie, w sytuacji stwarzającej ryzyko uda mu się rozwiązać ją bez udziału broni, utrze nosa innemu szermierzowi). Wydawać je może na różne działania, odpalanie efektów niektórych zalet, używanie magii, czy pomaganie innym. Fajnie to nawet działa choć gracze muszą się przestawić na taki styl.

Po czwarte. Ciekawi mnie jak będzie działać rozgrywka i mechanika przy dłuższej grze. Rozwój postaci jest bardzo fabularny bo na koniec sesji gracze nie dostają punktów doświadczenia. Mistrz Gry opowiada swoją historię, a każdy z graczy ma swoją. Chcesz się nauczyć szkoły szermierczej? Będziesz musiał wykonać kilka działań. Najpierw znaleźć nauczyciela, a potem przekonać go do tego by Cię uczył. Co to daje? Każda postać ma też swoją historię i już z samych tych wątków MG może tworzyć ciekawe przygody a nawet kampanie. Zgrzytem wydaje mi się brak jakichś zasad które by normalizowały ile taki fragment historii ma trwać. Czy będzie to trudne i takie poszukiwania będą trwały kilka sesji, czy może jednak będzie łatwo. Zobaczymy (mam nadzieję) jak to wyjdzie w praktyce gdy zdecyduję się poprowadzić kampanię w tym systemie.

Po piąte. Mechanika obrażeń. Nie mówię że jest zła. Lecz brak mi tu konsekwencji jakie znajdowałem w innych systemach ostatnio. Podoba mi się rozwiązanie z Fate, czy The One Ring. Nie zwykłe punkty które trzeba przeciwnikowi zdjąć ale jednak konsekwencje fabularne mające swoje przełożenie na mechanikę. W systemie jest tak że mamy Dramatic Wounds lecz dają one jedynie bonusy dla graczy lub przeciwników a nie ma w tym nic więcej fabularnego. I to będę pewnie chciał zmienić. By nie była to tylko zakreślona gwiazdka na karcie a rana szarpana która krwawi czy wybity bark.

Podsumowując. Mechanika jest na tyle prosta że nie mam tu problemu z reagowaniem na działania graczy. Historia jakby tworzy się sama przez wspólne deklaracje i pomysły tak graczy jak i prowadzącego. Przynajmniej u mnie tak to wygląda. Słucham graczy i ich pomysłów i podłapuję te co ciekawsze. Gdy dochodzi do potrzeby wykonania testu w scenie oprócz zagrożeń daję jeszcze okazję i z radością patrzę jak gracz zastanawia się nad tym co wybrać.
Na tym kończę i do usłyszenia już niedługo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s