Kilka słów o północy (6) – Coś innego

Takie luźne spostrzeżenia.

Zacząłem ostatnio czytać uważniej anglojęzyczne blogi poświęcone grom fabularnym. Jest ich trochę w necie. Wystarczy zajrzeć na stronę: RPG Bloggers. Pojawia się tam średnio 50 wpisów dziennie więc jest w czym wybierać.

Jedno co mnie uderzyło to pewne cechy wspólne pojawiających się tam notek. Można też dojść do ciekawych spostrzeżeń jeśli porówna się pojawiające się tam wpisy z tym co pojawia się na polskojęzycznych blogach.

Tam króluje D&D w różnych odmianach. W użyciu są figurki i siatka taktyczna. Ludzie grają regularnie, spotykają się najczęściej co tydzień by grać długie kampanie trwające często i po kilka lat. Ciekawe dla mnie są wpisy traktujące właśnie o kampaniach: Jak się przygotować do prowadzeni takiej kampanii, sposoby robienia notatek, tworzenie światów, lokacji, postaci niezależnych, i wreszcie sposoby kończenia takich długich kampanii.

A u nas? Wystarczy przyjrzeć się naszej blogosferze i wpisom na forach.

Co sprawia że są takie różnice? Większa stabilność społeczeństwa? Fakt że wypowiadające się osoby to w przeważającej większości ludzie już ustatkowani, którzy pozakładali już rodziny oraz pracują?

Nie wiem jakie jest wasze zdanie, ale dla mnie pojawiające się tam wpisy są bardziej konkretne, skupiają się na jakimś problemie który może występować podczas gry. Nawet notka Making Place Names Match a Cultural Theme jest konkretna. Autor nie pisze by użyć translatora google (link do translatora). Podaje konkretne przykłady.

I takie tematy lubię czytać.

3 thoughts on “Kilka słów o północy (6) – Coś innego

  1. Stabilność społeczeństwa stabilnością, ale to także kwestia popularności systemów. W Polsce RPG tak na dobrą sprawę weszło wraz z narratywistycznymi pomyjami, które na Zachodzie były „niszą w niszy”. Pomyjami, bowiem naroiło się wtedy fanatyków „wiadomej szkoły grania”.Później nadeszło D&D 3.x oraz WFRP 2 ed., ale to tylko zmieszało scenę polskiego RPG.

    A potem wychodzą takie kwiatki jak wypowiedzi mówiące o „specyficznej polskiej mentalności, dla której rzeczy cięższe, przyziemne i mroczne są bardziej przystępne”.

    Odpowiedz
  2. Cóż, ten Twój wpis wpisuje się w ten zły i niedobry styl pisania polskich blogerów.😀 Ale tak na poważniej, to dość proste. Tam jest przede wszystkim więcej ludzi piszących w tej niszy, więc jednocześnie więcej osób piszących na poważniej i z większym zaangażowaniem. RPG zna więcej osób choćby dlatego, że więcej posługuje się językiem angielskim, niż polskim.

    Poza tym to kwestia odmiennej blogosfery. Nasza dopiero wyszła z ery cyfrowych pamiętniczków, do blogów będących solidnym źródłem rzetelnych informacji jeszcze trochę.

    Cóż, staram się na swoim blogu pisać merytorycznie i dawać porady. Mam nadzieję, że to widać…🙂

    Odpowiedz
  3. @ Laveris
    Mylisz się. „Narratywistyczne pomyje”, jak je nazywasz, pojawiły się dopiero kilka lat później. Na początku był WFRP 1ed., i to on przez długi czas był królem. Radzę popatrzeć na daty wydań poszczególnych systemów.

    @ Darcane
    Tak, moja notka wpisuje się w krytykowany nurt😀
    Zaś jeśli chodzi o tendencję którą krytykuję, to zwróć uwagę na memy funkcjonujące w naszej piaskownicy, takie jak ten że D&D to „gorsza” gra, czy o wyższości storytellingu nad turlaniem kośćmi. Jakie tematy mają potem powstawać jeśli takie opinie krążą po sieci?

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s