Kilka słów o północy (4) – porady dla autorów

Witam ponownie. Znów pora późna więc nie będę przeciągał. Tym razem znalazłem ciekawą poradę dla autorów i designerów RPGów.

Zapraszam na blog: Places to Go, People to Be. A artykułem który mnie zainteresował jest: A Design Principle: One Thing = One Page/Spread.

O co chodzi?

O takie ustawianie bloków tekstu by był on przyjazny dla użytkowników. To prośba by dany temat umieszczać na jednej lub dwóch stronach tak by cała treść była dostępna bez kartkowania podręcznika.Szperam właśnie w pamięci i próbuję znaleźć podręczniki wydane po polsku, w których ta zasada się pojawiała. I powiem Wam że mam problem ze znalezieniem takich podręczników.

Mamy co prawda Neuroshimę i Monastyr w których profesje są tak ustawione. Skrót zasad tworzenia postaci w Zewie Cthulhu też jest tak ułożony. Ale już D&D 3 ed. ma tak nie ma, ani w podstawce jeśli chodzi o rasy czy klasy, ani w bestiariuszu. Odnoszę wrażenie że wydawcy zapomnieli o takim sposobie formatowania tekstu.

Zatem apeluję. Autorze, taki układ jest pomocny. Wiele pracy to nie wymaga, a dzięki takim zabiegom Twój podręcznik czy dodatek będzie czytelniejszy.

Co Wy myślicie o takim formatowaniu treści?

3 thoughts on “Kilka słów o północy (4) – porady dla autorów

  1. Myślę, że D&D to nie najlepszy przykład. Rozbudowane opisy, zakrojona na szeroką skalę mechanika – tego chyba nie da się tak ująć. Co ciekawe, D&D 3.0 miało dla mnie dość przejrzysty układ (mówię głównie o PMP bo jeżeli są jakieś informacje, do których wracam, to raczej tam). W kolejnej edycji, 3.5, zmiany są takie że do tej pory nie mogę się połapać i nie wiem, co gdzie jest.

    Przy „chudszych” systemach to myślę spory atut. Ale ja również nie przypominam sobie czegoś takiego. Może Cold City, ale okrojona mechanika niemalże wymusza taki układ.

    Odpowiedz
  2. Ja uważam że nie ważne jak gruby jest podręcznik taki układ tekstu by jeden temat (profesja, rasa, opis jakiegoś miejsca, itp. itd) mieścił się na jednej stronie bądź dwóch w taki sposób bym miał całą treść widoczną gdy rozłożę sobie podręcznik.

    Jeśli chodzi o D&D i przejrzystość układu.
    Darcane, najpewniej przyzwyczaiłeś się do tego podręcznika gdyż często z niego korzystałeś. Dla mnie ten układ daleki jest od ideału. Zdarzają się gorsze przykłady. NP. Smalville RPG ma zasady porozrzucane w taki sposób że niekiedy znalezienie wykładni proponowanej przez autorów graniczy z cudem (zasady dotyczące jednego tematu rozrzucone po kilku rozdziałach, do tego wciśnięte w środku akapitu).

    Odpowiedz
  3. Pamiętam jak pierwszy raz zapoznałem się z podręcznikiem do D&D. Oczywiście na początku byłem zachwycony ładnymi rysunkami i sporą ilością treści… Ale uświadomiłem sobie, że bez głębszych studiów nie będzie łatwo owej treści z niego wydobyć. Choć nie jestem fanem dedacza ani za wiele w niego nie grałem, ale mimo to i tak prawie na pamięć znam każdy szczegół, wiem gdzie co mogę znaleźć. Ale to kwestia przyzwyczajenia. Gra byłaby o wiele przyjemniejsza do połknięcia, gdyby choć trochę skład byłby przemyślany.

    Tworząc własną grę wszystko układam sobie w głowie właśnie tak jak to powyżej przedstawiłeś. Wydaje mi się, że to ważne z perspektywy nie tylko estetyki, ale i praktyczności.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s