Jak z RPGa zrobić planszówkę. cz.1

A role-playing game (RPG) is a game in which players assume the roles of characters in a fictional setting. Players take responsibility for acting out these roles within a narrative, either through literal acting, or through a process of structured decision-making or character development.[1] Actions taken within the game succeed or fail according to a formal system of rules and guidelines.[2]

Za Wikipedia, the free encyclopedia.

Gry fabularne dla mnie to przede wszystkim gra. Miałem szczęście, że gdy zaczynałem swoją przygodę z RPG w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych informacji na ten temat było niewiele i jeśli już pojawiały się to raczej w szczątkowej formie. Kilka zdań czy akapitów które łączyło jedno. RPG to gra. Nikt wtedy nie porównywał gier fabularnych z teatrem czy inną formą sztuki.

Dlatego nie mam oporów przed korzystaniem z rekwizytów które nie przynależą stricte do RPG. Korzystam z figurek i siatki taktycznej na sesjach (o czym możecie przeczytać w komentarzach do tej notki na blogu k20). Gram przez Skype używając programu Vassal (który został stworzony właśnie z myślą o graniu w gry planszowe) i nie uważam by taka forma rozgrywki ograniczała mnie w jakiś sposób (ale o tym mam zamiar napisać szerzej w przyszłości). Przygotowuję sobie również różnego rodzaju pomoce, które większość zaliczyła by do rekwizytów planszówkowych. I o tych innych rekwizytach chcę napisać dzisiaj parę słów.

Był wstęp więc pora przejść do konkretów. Oprócz grania w gry fabularne lubię zasiąść ze ekipą nad dobrą grą planszową. Mam to szczęście że mój dobry znajomy jest prawdziwym maniakiem (polecam zresztą jego blog jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś o tych grach). Ma sporą kolekcję tytułów które chętnie testujemy jak przyjeżdża.

Może to dzięki obyciu z grami planszowymi zauważyłem, że różne ciekawe mechanizmy i patenty można by również wykorzystać do pomocy podczas sesji. Do podobnych wniosków doszli też pewnie wydawcy najbardziej znanych gier fabularnych w Polsce. Chodzi mi o Fantasy Flight Games z ich nową edycją (trzecią już) Warhammer Fantasy RolePlay, oraz Wizards of The Coast z Dungeon & Dragons 4 edycja.

Wszystkie rekwizyty podczas sesji mają jedno zadanie: pomagać podczas gry. Tu nie ma miejsca na niepotrzebne nikomu gadżety czy inne rupiecie zawalające stół. Każda kartka, papieru, pisak, figurka, karta powinna wspomagać grę a nie przeszkadzać.

Część rekwizytów pojawia się pewnie na każdej sesji. To karty postaci, ołówki, gumki i kostki.

Część jest nam znana już od dawna, choć nie każdy z niej korzysta. Mam tu na myśli zasłonkę MG oraz figurki i siatkę taktyczną. O figurkach nie będę się rozpisywał. Mi osobiście podoba się to, że mogę z nich korzystać podczas starć. Walki stają się bardziej taktyczne i dostrzegam, że gracze zaczynają bardziej kombinować. Zasłonka MG to dla mnie bardzo przydatny element. To przede wszystkim miejsce w którym zamieszczono większość tabel i skrótów potrzebnych do gry. Jej zaleta jest chyba jasna. Nie muszę zaglądać ciągle do podręcznika w poszukiwaniu odpowiedniej reguły. Dla graczy też może być pomocna. Wystarczy spojrzeć by znów wczuć się w klimat danego systemu, po to te grafiki tam są.

Rekwizyty które podałem powyżej nie są czymś dziwnym. Coraz częściej pojawiają się też systemy w których korzystać trzeba z żetonów czy talii kart. Wystarczy wspomnieć tu Wolsung czy Savage Worlds. Podobne pomysły pojawiają się też w sieci, np. karty talentów do Earthdawna nad którymi pracuje Marcin ‚ajfel’ Zawiślak (do przeczytania tutaj i tutaj).

Mi osobiście ten trend odpowiada. Sam także tworzę sobie takie pomoce. Dwie z nich chcę dzisiaj zaprezentować.

Pierwszą pomocą która moim zdaniem doskonale się sprawdza jest Initiative Track do Shadowruna 4ed. Do czego to służy? Jak sama nazwa wskazuje do pilnowania inicjatywy. Podczas walki ważna jest informacja kto jest po kim. Do tego gracze mogą wstrzymywać inicjatywę by poczekać móc zareagować na działania przeciwników. Inicjatywa zmienia się co turę, do tego każda rana może zmieniać kolejność. Notowanie tego wszystkiego na kartce jest czasochłonne. Taki tor rozwiązuje sprawę. Każda postać (gracza lub NPC) ma swój token i po ustaleniu inicjatywy są one ustawiane w odpowiednim miejscu. Każda zmiana inicjatywy to przesunięcie znacznika. Wykorzystanie akcji to zdjęcie go z toru.

Przygotowanie tego nie zajęło mi wiele czasu zabawy z Gimp’em, a zauważyłem, że znacząco to przyspieszyło rozgrywanie walk.

Drugim gadżetem który chcę zaprezentować są karty akcji do Duel of Wits w grze Burning Wheel. Wystarczy wydrukować dwa komplety, włożyć je w koszulki na karty i gotowe. Do zrobienia tych kart użyłem bardzo dobrego programu o nazwie Strange Eons. A tekst wyciąłem z dostępnego na stronie Burning Wheel Wiki skryptu The Duel of Wits Scripting Sheet.

Oto plik w formacie PDF: Burning Wheel Duel of Wits Cards.

Na zakończenie

Nie wyczerpałem jeszcze tematu planszówkowych gadżetów wykorzystywanych do gier fabularnych co pewnie widać po tytule tego wpisu. Zamieszę następne części w miarę jak będę dopracowywał kolejne pomoce i znajdował ciekawe mechanizmy planszówkowe, które można wykorzystać na sesjach.

13 thoughts on “Jak z RPGa zrobić planszówkę. cz.1

  1. 1. „Fajna notka, ale chyba za krótka. Za szybko się kończy.” ;p

    2. Jak wiesz od lat nie grywam już w RPG, tylko w planszówki fabularne. Ciężko mi się w związku z tym odnieść do przekazu – ale skoro już linkujesz, to i tak się wypowiem ;p

    3. OMG, definicja RPG! OMG, z wiki! OMG, nie po polsku!

    Lepiej wywal, zanim jakiś fandom z Polskiego Towarzystwa Bucowatych Gryzipiórków się przyczepi, że nie umie przeczytać ergo nie dość naukowa.

    4. D&D, WFRP, a zapomniałeś o Misery Bubblegum. Obadaj sobie przy okazji click & locks w Capes.

    5. Po co oszpecać te karty polskimi nazwami? Jeśli ktoś nie rozumie w oryginale to i tak nie pogra.

    Odpowiedz
  2. Filip:
    1. – Dlatego napisałem że przewiduję ciąg dalszy😛

    2. – Wiem, że skończyłeś z RPGami. Ja też powoli zaczynam się chyba przestawiać🙂

    3. – A czytałeś polską definicję? Dlatego właśnie jest angielska.

    4. – Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa. Na przyszłość odrobię rzetelniej pracę domową.

    5. – Dlaczego polskie? Zdarza mi się grać z ludźmi nieobytymi z językiem angielskim. Polskie nazwy dałem właśnie dla nich, choć mi osobiście potrzebne nie są. Ale pomyślę i może w przyszłości pozmieniam to i owo.

    PS. Dzięki za komentarz

    Odpowiedz
  3. 6. Aaa, jeszcze się pewnie zaraz jakiś retroGEJmer przyczepi, że już kiedy zarząd FFG walił w pieluchy były hybrydy karciano-erpegowe, jakkolwiek się ten badziew nie nazywał. Mignęło mi ostatnio coś takiego z nowości, gdybym tak jeszcze tytuł pamiętał. Un-cośtam?

    Odpowiedz
  4. Chciałem powiedzieć, że definicja RPG jest nie dość naukowa.😉

    A poważnie: Dzięki za polecenie programiku Vassal, dzięki za linkowanie do mojego bloga.

    Co do zasłonki MG. Zawsze byłem przeciwnikiem ekranów Mistrza Gry i raczej moje zdanie się w tej kwestii nie zmieni. Wbrew temu, co próbuje mi się zarzucać, lubię i wykorzystuję wszystkie zasady. Mam przy tym dość dobrą pamięć i pamiętam zdecydowaną większość reguł, w tym tabel, nawet do takiego D&D 3.0. W związku z tym ekran jest tylko wielką, nieporęczną granicą pomiędzy mną a Graczami, sztucznie mnie oddzielającą i nie pozwalającą na interakcje. Do notatek i tak nikt mi nie zagląda.

    Zdecydowanie wolę laptopa, pisałem o tym zresztą we wpisie o laptopie na sesji RPG.🙂

    Odpowiedz
  5. Darcane
    Nie ma za co.🙂

    Jeśli chodzi o zasłonkę to ja na to tak nie patrzę. Zresztą zasłonkę zamiast stawiać można położyć na stole, może być z boku. Można sobie ją skserować i trzymać jako osobne kartki. Chodzi o samą ideę posiadania skrótu zasad. A z laptopa też korzystam na sesjach. Bardzo fajny gadżet. Może kiedyś o tym napiszę bo temat zacny.

    Odpowiedz
  6. Ty to akurat dobrze wiesz, że ja Twoje metody na gry fabularne popieram prawie w 100%. No, a przy okazji – dziękuję za wspomnienie o mnie. Uuuu-uuu jestem maniakiem🙂

    A poważniej: ja też będę trzymał za słowo – bo obiecałeś ciąg dalszy notki…

    Odpowiedz
    • To też nie byłby głupi pomysł Filip.
      A nawet dalej, można by przygotować takie skróty zasad dla graczy też. Na pewno nie byłyby potrzebne dokładnie te same zasady dla prowadzącego i graczy ale taki skrót to dobry pomysł. Ja sam jak jestem graczem to robię sobie takie skróty.

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s